Wade Washington
Najpiękniejszych chwil w życiu nie zaplanujesz. One przyjdą same
Biografia
Urodziłem się w jedną ze słonecznych sobót. Podobno nie spieszyło mi się na świat i moja matka aż zabrała się za mycie okien. Dopiero wtedy zdecydowałem się wyjść z jej brzucha. Pierwsze lata mojego życia były całkiem zwyczajne. No chyba, że zwrócimy uwagę na miłość jaką obdarzyli mnie rodzice. Tak, tu zdecydowanie mogłem się pochwalić najlepszą rodziną. Może nie byliśmy wielce zamożni, ale nigdy nie brakowało pieniędzy, a każdy weekend spędzaliśmy wspólnie na wycieczkach czy biwakach.
Gdy miałem 12 lat na świat przyszła moja siostra. Nie mogę powiedzieć, że byłem uradowany z tego faktu. Było mi dobrze w pojedynkę i wcale nie chciałem tego zmieniać. W końcu musiałem się z nią dzielić rodzicami, a wcale mi się to nie uśmiechało. Na początku musiałem się pogodzić z faktem, że przez najbliższy czas nie pojadę z nimi na biwak. Dobrze, że tata zabierał mnie na ryby i mogłem odpocząć od tych wrzasków.
Uczniem zawsze byłem raczej przeciętnym. Dwóje, tróje były na porządku dziennym, ale chyba nigdy nauka nie była moim konikiem. Wolałem przesiadywać z ojcem w zakładzie i patrzeć jak tworzy nowe projekty mebli. Nawet z biegiem czasu pozwalał mi się włączać w ich produkcję i nawet nie wiem kiedy stało się to moją codziennością. Nie marzyłem o tym, aby po szkole średniej pójść na studia. Już wtedy byłem tak zafascynowany tworzeniem w drewnie, że nie marzyłem o Yale czy Harvardzie jak część moich znajomych. Wcale nie chciałem wyrwać się Vermontville jak moi koledzy. Jasne, było mi przykro, że część znajomości po prostu się urwała, ale… Zawsze było mi dobrze tutaj gdzie jestem.

Nigdy nie ma się drugiej okazji, żeby zrobić pierwsze wrażenie
CHARAKTER
Ciężko mówić o samym sobie. Chyba jestem nudny. Tak mi się wydaje, ale może inni potrafiliby powiedzieć o mnie nieco więcej? No nie wiem. Lubię mieć wszystko zaplanowane. Nienawidzę chaosu, albo po prostu nikt mnie nie zdołał przekonać do tego, że ten może mieć w sobie coś fajnego. Moja siostra jest chodzącym chaosem i powiem szczerze, że najchętniej unikałbym jej jak ognia. Mimo, że nie mieszkam już w domu rodzinnym to i tak zdarza mi się zbierać jej skarpetki z całej łazienki. Coś strasznego.
W wolnych chwilach, gdy akurat nie pracuję nad nowym projektem szafy czy regału, maluję. Nic mnie tak nie odpręża jak farby, płótno i zimna kawa o poranku na werandzie. Tylko wtedy pozwalam sobie na nieuporządkowanie. Nie skupiam się na poprawnym dobieraniem kolorów czy odpowiedniej technice. Tworzę tak jak aktualnie czuję. Lubię wyrazistość i szaleństwo, ale chyba tylko w tym momencie. Ciężko powiedzieć, że jestem szalonym człowiekiem. Ot, wyjdę na imprezę od czasu do czasu, potańczę, ale czy coś poza tym?
Moje miejsca

Od kilku lat mieszkam sam. No może nie do końca sam, bo mam u swego boku towarzysza Bobby'ego, który towarzyszy mi w każdej wolnej chwili. Wyprowadziłem się z domu rodzinnego dla Niej, ale szybko stwierdziła, że nudne życie u mojego boku nie jest dla niej. Chciała czegoś więcej i najwyraźniej znalazła to u boku bogatego faceta, który ma kilka sklepów jubilerskich w Charlotte. A może tylko tak to sobie tłumaczę, bo sam wcale nie byłem święty w tej relacji? Nie wiem.

To tutaj spędzam większą część swojego dnia. Zdarzają się łatwe i przyjemne zlecenia, a czasem klient potrafi wydziwiać tak bardzo, że nie wiem za co się zabrać. Drewno ma swoje ograniczenia, ale niestety nie każdy potrafi to zrozumieć. Mimo wszystko staram się sprostać nawet i najtrudniejszym wyzwaniom. A to, że wtedy lepiej do mnie nie podchodzić – to druga sprawa.
POWIĄZANIA
Odautorsko
Kłaniamy się nisko i zapraszamy na wszystko! Jesteśmy z Wadem elastyczni i naprawdę otwarci na burze mózgów :) On wbrew pozorom ma coś do zaoferowania, tylko musicie dać się przekonać. Kod znajdziecie tutaj. A kontakt ze mną to na ch.tatum86@gmail.com - zachęcam do pisania, gdy ktoś chciałby przejąć jego byłą partnerkę, o której jest krótka wzmianka w Moje miejsca.
FC: William Tyler
Cytaty: 1. Elif Şafak – Uczeń architekta 2. Phil Bosmans 3. Andrzej Sapkowski – Miecz przeznaczenia
|
31 lat / 16 kwietnia 1988
Charlotte,Północna Karolina
Własny zakład stolarski
Hobbystyczny artysta
|




























Brak komentarzy
Prześlij komentarz